Jan Paweł II: „Tylko tworząc kulturę można ją zachować”

1

Polacy w Marche pod pomnikiem Jana Pawła II przy polskim cmentarzu wojennym  w Loreto, podczas uroczystości w Dzień Zaduszny 2019

 

Jan Paweł II: „Tylko tworząc kulturę można ją zachować”

Słowo „kultura” obejmuje to wszystko, co w zachowaniu się i wyposażeniu społeczeństwa stanowi rezultat zbiorowej działalności. Mówi się też o kulturze jako o tym, co w ludzkim zachowaniu jest wyuczone, a nie biologicznie odziedziczone, odnosząc się do moralnego i umysłowego doskonalenia się człowieka. Termin ten zaczął być stosowany w XIX w. i oznaczano nim całokształt tak duchowego, jak i materialnego dorobku społeczeństwa. Każda trwała zbiorowość ma swoją własną kulturę i chodzi o to, aby uchwycić jej cechy. Kultura to przekazywane z pokolenia na pokolenie wierzenia i praktyki członków danego społeczeństwa, przyjęte przez niego wzory postępowania, historia, język, piśmiennictwo, teatr, muzyka, nauka i technika.

Polacy żyjący poza granicami swojej ojczyzny również są społecznościami, które przekazują swoją kulturę kolejnym pokoleniom. Są daleko od macierzy, ale ich wewnętrzna przynależność mobilizuje do tworzenia i przekazywania kultury polskiej w obecnym miejscu zamieszkania.

Przyglądając się od 2000 roku Polakom mieszkającym na terenie Włoch, można zaobserwować cechy „rodaka-emigranta” i sposób propagowania kultury inny niż ten  z ubiegłego stulecia.

Zacznijmy od tego, że Polaków zameldowanych we Włoszech w 2019 roku jest 94 200. Dziś do Włoch przyjeżdżają studenci, miłośnicy tego kraju (żeby osiedlić się na stałe) lub osoby, które zakochały się w obywatelu włoskim i zakładają z nim rodzinę. Rzadziej wyjazd związany jest z pracą. Zapuszczając swe korzenie na dłużej w Bel Paese, Polak, który wzrósł w tradycji i kulturze od dziecka bliskiej jego sercu, potrzebuje jej na co dzień. Chce ją przekazać potomstwu, podzielić się jej pięknem z przyjaciółmi i partnerem. 

To właśnie wtedy na obczyźnie pojawiają się małe ośrodki kulturalne, taka mała Polska za granicą. Obywatele polscy szukają rodaków w okolicy, stowarzyszeń kulturalnych lub zrzeszeń, których jest we Włoszech na szczęście dużo. Każdy region ma co najmniej jedną taką organizację, a czasem nawet konsulat lub konsulat honorowy RP wspierane przez Instytut Polski w Rzymie, które to przyciągają swą działalnością Polaka we Włoszech. Te ogniska tworzą kulturę przeróżnymi inicjatywami, a więc ją zachowują i przekazują. Przyczyniają się również do zachowania i budowania tożsamości narodowej. Warto jednak zauważyć, że to cechy emigranta decydują o kształcie Polonii i jej kulturze, wartościach, postawach, wyborze elementów kulturowych, które przetrwały jako znaki i symbole.

2

Region Marche we Włoszech

Od kilku lat mam bezpośredni kontakt z Polonią zamieszkałą we włoskim regionie Marche (centralne wybrzeże Adriatyku) – mogę więc opowiedzieć o jej działalności, o jej życiu, o sukcesach, o związku z historią. Typową dla tego regionu cechą jest rozproszenie Polaków po jego szerokim terytorium. Liczne średnie i małe miasta wśród swych mieszkańców mają również naszych rodaków. Statystyki podają, że aż 4200 osób. Nie istnieje tu jednak miasto, które – jak na przykład Rzym, Mediolan, Bolonia czy Neapol – obfituje w społeczność polonijną skoncentrowaną w jednym miejscu. Tak więc jakakolwiek współpraca, spotkania rodaków czy działalność kulturalna jest utrudniona. Pojedyncza jednostka musi przebyć wiele kilometrów, aby móc razem coś zorganizować lub po prostu uczestniczyć w wydarzeniu czy spotkaniu.

3

Maria Teresa Bułhak-Jelska

Od 1999 roku działa tu Stowarzyszenie Polsko-Włoskie w Marche (AIPNM). Jego przewodniczącą jest Maria Teresa Bułhak-Jelska, której to cechy, jako emigrantki zdecydowały o kształcie Polonii tego regionu. Jako prawnuczka inżyniera Stanisława Kierbedzia i wnuczka Zofii Kierbedź, przechowuje liczne pamiątki rodzinne. Willa zakupiona przez przodków jest polską biblioteką” białych kruków, a w każdym pomieszczeniu widnieją obrazy. Wiele z nich namalował przyjaciel rodziny, ceniony polski malarz.  Marytka, tak nazywana przez przyjaciół, do dziś przekazuje kulturę, historię, wartości i postawę, które na długo przetrwają jako znaki, symbole etniczności polskiej. To właśnie jej działalność, zainicjowana już przez jej babkę, zgromadziła wokół wielu Polaków. Ceniona jest długoletnia współpraca stowarzyszenia ze Związkiem Polaków we Włoszech i z przewodniczącą tejże organizacji Urszulą Stefańską-Andreini. 

4

Uroczystości na polskim cmentarzu wojennym w Loreto w obecności polskich i włoskich przedstawicieli władz państwowych

5

Przedstawiciele włoskiego Stowarzyszenie Kombatantów i Weteranów Wojennych z Maceraty  z polskim weteranem wojennym

Motorem i inspiracją do działań AIPNM są liczne i wieloletnie powiązania łączące naród polski i włoski. Spajają je również tradycje oraz pamięć wspólnych walk  o zjednoczenie, o niepodległość i wolność narodową. Ta organizacja polonijna promuje wśród społeczności włoskiej bogactwo historyczno-kulturalne Polski, zaś Polaków osiedlonych we Włoszech zachęca do czynnego uczestnictwa w życiu społeczno-kulturalnym Włochów. Takimi wydarzeniami m. in. była wystawa ceramiki z Bolesławca w Ankonie lub prezentacja książki  „Nel segno di Quo Vadis” – W kręgu Quo Vadis, w Loreto. Publikacja profesora Jerzego Miziołka, w języku włoskim, bogato ilustrowana, która dzięki hojności autora wspomogła region Marche dotknięty trzęsieniem ziemi kilka lat temu. Bogata jest również działalność edytorska publikacji historycznych wiceprzewodniczącej AIPNM, Marii Radożyckiej-Paoletti. 

6

Loreto: spotkanie z autorem książki, z prof. J. Miziołkiem, w Sali Skarbca bazyliki

7

Świąteczne spotkanie zaprzyjaźnionego polskiego i włoskiego stowarzyszenia. Na zdjęciu Maria Teresa Bułhak-Jelska i Cristina Gorajski

 

 W grudniu 2012 roku powstał Konsulat Honorowy RP z siedzibą w Ankonie. Od początku pracuje w nim pani konsul Cristina Gorajski, córka jednego z żołnierzy generała Andersa. Od lat przeznacza ona swój czas na dyżury konsularne. Oddelegowani z Rzymu funkcjonariusze konsularni przyjeżdżają, aby licznym petentom z regionu Marche pomóc w wyrobieniu dokumentów lub służą poradą w polskich praktykach urzędowych. Konsulat ten wspiera również wiele inicjatyw kulturalnych i społecznych, zatem współpraca z AIPNM wręcz się zazębia i przyciąga społeczność nie tylko polonijną, ale i włoską. 

8

W Loreto, włoski chłopiec dziękuje polskim weteranom

Istotnym historycznym aspektem regionu Marche jest wyzwolenie tych ziem  z okupacji niemieckiej przez 2 Korpus Polski pod dowództwem gen. Władysława Andersa w 1944 roku. Na tych terenach walczył i poległ polski żołnierz, a społeczeństwo włoskie jest mu  za to bardzo wdzięczne. Liczne ceremonie upamiętniające bitwy i zwycięstwa organizowane są przez miasta i miasteczka regionu Marche, lokalne stowarzyszenia kombatantów i weteranów wojennych. Stowarzyszenie AIPNM i Konsulat Honorowy w Ankonie są często na nie zapraszane i uczestniczą w podtrzymywaniu i przekazywaniu pamięci o polskich bohaterach. Polskie siostry nazaretanki dbają o groby polskich żołnierzy pochowanych na cmentarzu wojennym w Loreto, dając przykład szacunku i pamięci wobec polskiego poświęcenia za ziemię włoską.

9

Rodziny dzieci uczęszczających do Szkoły Anders w Ankonie, Maceracie i Perugii,  oddały hołd poległym żołnierzom, na cmentarzu wojennym w Loreto

 Właśnie to przekazywanie historii i kultury jest bardzo istotne na obczyźnie. Przede wszystkim przekazywanie wartości młodemu pokoleniu, dzieciom i młodzieży. W roku 2015 Anna Czerwińska i Anna Traczewska wyszły z inicjatywą założenia szkoły dla polsko-włoskich dzieci. Dały jej nazwę Szkoła Języka i Kultury Polskiej Anders i zaczęły pierwsze lekcje w mieście Macerata z pomocą marchijskiego konsulatu i pod patronatem stowarzyszenia. Podobną potrzebę miały rodziny z okolic miasta Ascoli Piceno i San Benedetto del Tronto, tak więc i tam otwarta została przez Martę Rzeczkowską Ludoteka „Wojtek” dla polskojęzycznych dzieci. Matki-założycielki ze Szkoły Anders w Maceracie udostępniły know-how swojej placówki polskim koleżankom w dwóch innych miastach centralnych Włoch: w Perugii (2017 r. z inicjatywy Teresy Kowalskiej, Anny Maleszy i Katarzyny Wieszczeczyńskiej-Tini) oraz w Ankonie (2018 r. z inicjatywy Maji Mielcarskiej i Katarzyny Stroińskiej). Współpraca tych trzech szkół pozwoliła blisko setce dzieci zasiąść w ławkach. 

btr

Inauguracja sztandaru szkolnego podczas uroczystości 100.lecia niepodległości Polski        w Ambasadzie  RP w Rzymie

11

Warszawa, Prezydent RP Andrzej Duda wręcza Szkole Anders flagę polską

W roku 2017 z rąk Prezydenta RP Andrzeja Dudy szkoła otrzymała polską flagę. W 2018 roku w towarzystwie pani konsul Ewy Mamaj, Sekretarz Stanu z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Minister Adam Kwiatkowski odwiedził uczniów, nauczycieli i rodziców Szkoły Anders. Mógł sam spotkać się z rodzinami polsko-włoskich dzieci i docenić ich postępy w nauce języka polskiego, historii, geografii, kultury i tradycji Polski. Wspólny obiad odbył się w Villi Quiete, gdzie w 1944 roku stacjonował jeden z oddziałów 2. Korpusu Polskiego generała Andersa. 

12

Minister Adam Kwiatkowski z wizytą w Szkole Anders 

13

Uczniowie z Marche oddali hołd poległym żołnierzom na Monte Cassino w 75. rocznicę bitwy

Małym studentom przekazywane są wartości i symbole, takie jak na przykład sztandar szkoły. Zakupiony z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości Polski towarzyszył dzieciom i ich rodzinom nie tylko w szkolnych uroczystościach, ale i w oddaniu czci poległym żołnierzom, na cmentarzu w Monte Cassino i w Loreto oraz w Ankonie podczas 75. rocznicy wyzwolenia ziem włoskich przez żołnierzy generała Andersa w czasie II wojny światowej. 

15

Część wystawy „100 lat wolnej Polski w oczach dzieci”

16

 

Trzy siedziby szkoły Anders zorganizowały wystawę prac swych uczniów „100 lat wolnej Polski w oczach dzieci”. Aula z Perugii przedstawiła cuda geograficzne i folklor Polski, aula z Maceraty sławnych Polaków, a aula z Ankony prace w temacie polskiej muzyki i tradycji. Jedna szkoła, trzy tematy, trzy miejsca i różne daty. Wspólne działanie dla przekazywania i podtrzymywania polskiej kultury. Zatem kolejnym długo oczekiwanym etapem było zorganizowanie kursu dla dorosłych AndersLab w Ankonie, który pozwolił miłośnikom Polski over 18 poznać nasz niełatwy język. 

dav

Lekcja języka polskiego dla dorosłych w Ankonie

Polonijne placówki szkolne to ogromny potencjał w tworzeniu kultury polskiej    w celu jej zachowania, ale i propagowania. To most pokoleniowy. To wiele projektów i wykonane dzięki nim filmiki promujące Polskę jej historię, kulturę i potencjał (archiwum na kanale you tube ANDERS Szkoła Polska w Marche). Dookoła działalności szkolnej skupiają się nie tylko dzieci, ale i ich polsko-włoscy rodzice i dziadkowie. Ich znajomi i przyjaciele przychodzą na szkolne wigilie, zakończenia roku i inne uroczystości. Interesują się kulturą polską, ale i działalnością szkolną, lokalne urzędy gminne, wydziały kultury, włoskie stowarzyszenia, które liczą na polsko-włoską współpracę oraz kultywowanie wspólnych wartości i tradycji. Nauczyciele polonijni – głównie polskie emigrantki – są białymi krukami, propagują dwujęzyczność, przekazują szacunek do historii, do wartości narodowych, budzą lub podtrzymują tożsamość narodową swych podopiecznych. Często niestety robią to za przysłowiowe „Bóg zapłać”. 

18

Uczniowie Szkoły Anders na Monte Cassino

Z otwarciem takiej placówki wiążą się nie tylko aspekty prawne, finansowe, podatkowe, ale również bezpieczeństwa i odpowiedzialności prawnej. Dyrekcja i nauczyciele nie tylko poświęcają czas przygotowaniu i poprowadzeniu lekcji. To także ogrom działań organizacyjnych i biurokracji (legitymacje szkolne, ubezpieczenie, wynajem sal, zakup sprzętu i materiałów, realizacja programu, pisanie projektu, publikacje online i wiele, wiele innych), ale i czas poświęcony na kursy metodyczne i kształcenie ciała pedagogicznego. Organizacja imprez kulturalnych i spotkań to współpraca ze stowarzyszeniem, a co za tym idzie – pokonywanie mnóstwa kilometrów, a wszystko to pro publico bono

Włosi nie mogą się nadziwić, ile energii jest w polskiej kobiecie, ale i zaskoczeni są, jak Polska dba o wyposażenie szkół polonijnych. Podręczniki jakie dostaje szkolnictwo na obczyźnie, fundusze o jakie może wnioskować, kursy online jakie oferuje ORPEG, pomoc ambasady i konsulatu, które to wspierają w miarę swoich możliwości działalność edukacyjną zaskakują włoskich przyjaciół. Nie raz przewodniczący zaprzyjaźnionych stowarzyszeń wyrazili swe zdumienie tym, jak Polacy w Marche są zjednoczeni, jak bardzo wyróżnia nas i identyfikuje działalność szkolna, społeczna i kulturalna. Jesteśmy dla nich wzorem integracji i patriotyzmu.

Można by zrobić jednak coś więcej! 

Aby zachować kulturę, należałoby wesprzeć działalność liderów tych już istniejących grup społecznych. To dość młode środowisko i ryzykuje „wypalenie” iskry, która się tli i prze w stronę aktywnej działalności. Te osoby, które aktualnie aktywnie działają, ryzykują utratę tej werwy. Brak zwrotu kosztów lub drobnego wynagrodzenia, brak refundacji osób pomagających, doprowadzi do rezygnacji z działalności. Zaplecze finansowe pozwoliłoby na motywowanie liderów i spowodowałoby raczej wzrost liczby przeróżnych imprez kulturalnych, co przyciągnęłoby jeszcze bardziej polskiego emigranta we Włoszech do kontaktu, do wspólnego obcowania, do aktywnego przyłączenia się do działalności. Może warto zainwestować?

19

      Spotkanie naukowe pt: “Dwujęzyczna Ankona” na Uniwersytecie Politechnicznym               w Ankonie

Wsparty lider, mający wiele kontaktów, jest w stanie negocjować ze środowiskiem włoskim, z lokalnymi instytucjami bądź stowarzyszeniami i może organizować nowe inicjatywy o szerszym zasięgu, a nawet nowej tematyce. Nie mając jednak funduszy na ugoszczenie artysty, na promocję, na formę objazdową planowanej wystawy czy koncertu, nie może wiele zdziałać. Przykuty do jednego miejsca często oferuje wspaniałą imprezę kulturalną, ale tylko dla grona nielicznych i zawsze tych samych osób ze środowiska polonijnego. Skoro Mahomet nie może przyjść do góry, to góra musi przyjść do Mahometa. Na przykład odbył się kiedyś przepiękny koncert organowy polskiego artysty… Niestety, słuchaczami były tylko dwie polskie rodziny.  Takiemu liderowi przydałoby się małe biuro, choćby wirtualne, aby propagować takie wydarzenia. Okienko informacyjne wsparte finansowo, mogłoby służyć pomocą Polakowi za granicą, temu osiadłemu na stałe, ale i turyście. 

20

Społeczność polska w Marche świętuje 100. lecie niepodległości Polski

Polonia w Italii ma często oddanych i wiernych włoskich przyjaciół. Są nimi głównie tatusiowie polsko-włoskich dzieci, ale nie tylko. Bez nich organizacja niejednej szkolnej imprezy nie udałaby się. To oni podłączają kable projektora, to oni ustawiają krzesła, to oni robią profesjonalne zdjęcia, to oni zachwalają pierogi na polskiej szkolnej wigilii. Od lat grafiką i aspektem promocji szkoły zajmuje się Mauro Radici, robi to z pasji i sympatii do Polaków. Jak docenić takiego przyjaciela?  

Na razie ogromną satysfakcję dają polonijne dzieci, które chodząc do włoskiej szkoły, przekazują swoim włoskim nauczycielom czego się nauczyły na lekcjach polskiego. Krystian opowiedział, kim był generał Anders, jak wiele krwi przelali polscy żołnierze. Marco Vittorio podkreślił na lekcji geografii, jakiego pochodzenia był Mikołaj Kopernik i jak poprawnie wymawia się jego nazwisko. Z dumą słucha się tu w Italii Nokturn Es-dur nr 2 op. 9. w wykonaniu małej Zosi, która tłumaczy włoskiemu koledze, że Chopin ma polskie korzenie. To wzrusza, to napełnia serce radością, ale i motywuje do dalszej i nieustannej pracy krzewienia polskiej kultury w młodym polonijnym pokoleniu, które świadomie lub nie, czerpie z dorobku wcześniejszych pokoleń. W oparciu o ten dorobek buduje swoją tożsamość.

21

Mecz piłki nożnej uczniów Szkoły Anders i włoskiej drużyny z Ankony zakończył się remisem

21

Wielkanocne kraszanki we Włoszech

„Tylko tworząc kulturę, można ją zachować”. Tak, ale dodać by można było, że warto ją też propagować. Kultura stworzona dla jednostki i zamknięta w małym gronie nie przyniesie owoców, zaś jej rozpropagowanie i udostępnienie szerszej publiczności to kolejny etap tej zacnej działalności. I tu niezbędna jest praca, ale i współpraca mediów polonijnych z marketingiem, tak, aby jak najlepiej przekazać informacje online o polonijnych wydarzeniach regionalnych. W regionie Marche, jak widać, Polacy podejmują starania, by chronić i zachować narodowe dziedzictwo kulturowe nie tylko dla siebie, ale i dla pokoleń. Niestety powiadomienia o nich docierają do niewielu osób lub za późno. Obecnie źródłem informacji jest Facebook, internet, prasa online i drukowana. Społeczność z regionu Marche uruchomiła strony internetowe konsulatu honorowego i szkoły Anders, współpracują z redakcją portalu informacyjnego „Polacy we Włoszech” poprzez stałą korespondencję prasową czy udostępnia artykuły do prasy drukowanej, np. biuletynu informacyjnego „Polonia Włoska”. Liderzy polskiej diaspory publikują regularnie wszelkie wiadomości i wydarzenia na stronach mediów społecznościowych i w grupach. Działalność ta jednak wymaga stałego zaangażowania, poświęcenia czasu i jest wykonywana charytatywnie z miłości do Polski. Może warto byłoby ją wspomóc?

W środowisku polonijnym nieraz mówi się o potrzebie krzewienia kultury.

 

 

 

 

 

 

Rispondi

Inserisci i tuoi dati qui sotto o clicca su un'icona per effettuare l'accesso:

Logo di WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione /  Modifica )

Google photo

Stai commentando usando il tuo account Google. Chiudi sessione /  Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione /  Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione /  Modifica )

Connessione a %s...