Perugia-Firenze/Florencja

Wakacje dla dzieci są długie i taka mama jak ja musi ciągle coś wymyślać, aby zadowolić swoje pociechy w przeciągu tych kilku miesięcy laby.

Na początku sierpnia pojechaliśmy na tydzień w odwiedziny do babci mieszkającej nieopodal miasta Perugia, w regionie Umbria, zwanym przez Włochów – zielonym sercem Italii.

Na co dzień mieszkamy w małym miasteczku, więc pomyślałam o zrobieniu niespodzianki mojej rodzinie – zwiedzenie słynnej na całym świecie Florencji. To miasto Dantego Alighieri, Leonarda da Vinci i Galileusza, mistrzów pędzla i dłuta: Giotto, Botticelli i Michała Anioła. Tutaj narodził się kłamczuszek Pinokio. Mówi się, że Włochy to ogród Europy, Toskania – ogród Italii, Florencja – kwiat Toskanii. Chciałam go pokazać moim dzieciakom.

Nic nikomu nie mówiąc weszłam na stronę GoEuro. Wyszukiwarka na trasie Perugia – Florencja podała mi trzy opcje podróży. Samochód – natychmiast wykreśliłam z listy, bo to nie atrakcja. Rozważałam autobus i pociąg jako dwa możliwe środki komunikacji. Zamieniłam walutę złotego na euro i cena okazała się bardzo przystępna. Zorientowałam się w rozkładzie jazdy… najwygodniejszy był jednak pociąg. Wiedziałam, że sprawię wielką frajdę dzieciom, bo od dawna marzyły o podróży koleją.

Po naradzie z mężem kupiliśmy bilet tylko w jedną stronę bezpośrednio na stronie Go Euro, wydaliśmy tylko 49 euro na 4 osoby. Byliśmy bardzo podekscytowani wizytą we Florencji, bo to miasto ściśle wiąże się z historią naszego poznania. Dzieci na wiadomość o podróży pociągiem były wniebowzięte. Zostało nam tylko przygotować plecaki…. i w drogę.

Aby mieć dużo czasu na zwiedzanie, wstaliśmy około 5 rano, dotarliśmy na stację i wsiedliśmy w nasz komfortowy, dwupiętrowy pociąg. Podróż odbyła się wygodnie, szybko i bez przesiadek.

O 8 rano byliśmy na stacji głównej Firenze – Santa Maria Novella, bo pod tym wezwaniem jest kościół naprzeciwko dworca. Już od niego można zacząć zwiedzanie Florencji.

Nam jednak marzyła się kawa espresso i rogalik, typowe włoskie śniadanie na placu głównym, w cieniu katedry Duomo. Posileni w barze, pieszo obeszliśmy całe miasto: kościoły, muzea, ogrody, Most Złotników, Davide Michała Anioła oraz wiele zaułków i zabytkowych kącików polecanych przez każdy przewodnik. Zdjęcia najlepiej odzwierciedlą nasz dzień. Na wieczór wspięliśmy się na wzgórze z kościołem San Miniato al Monte i tam z Placu Michała Anioła podziwialiśmy całą panoramę nie tylko przepięknej Florencji, ale i kawałka Toskanii. Co za widok…

Dzień dobiegał końca, czas było pomyśleć o powrocie do domu. Przeglądając wyszukiwarkę zorientowaliśmy się kiedy odchodzi najbliższy pociąg i udaliśmy się w stronę dworca. Kolejne dwie godziny kolejowej podróży pozwoliły odetchnąć naszym zmęczonym stopom. Nie mogliśmy się jednak powstrzymać, żeby nie zakończyć dnia pysznymi lodami nad brzegiem Jeziora Trazymeńskiego.

Dzieciaki w skali 1-10 oceniły wycieczkę na 9… , bo za dużo chodzenia dla tego młodego pokolenia…. za to pociąg na medal!

Le vacanze per i ragazzi sono lunghe e una mamma come me si deve inventare qualcosa per accontentare i suoi cuccioli durante tutti questi mesi.

All’inizio di agosto siamo andati per una settimana a trovare la nonna che abita vicino Perugia, nella regione Umbria, chiamata dagli Italiani – cuore verde d’Italia.

Noi abitiamo nel piccolo paese e ci ho pensato di fare la sorpresa alla mia famiglia – visitare la famosa in tutto il mondo Firenze. É la città di Dante Alighieri, Leonardo da Vinci e Galileo Galilei, dei maestri del pennello e scalpello: Giotto, Botticelli e Michelangelo. Qui è nato il piccolo bugiardo Pinocchio. Si dice che l’Italia è il giardino d’Europa, Toscana – il giardino d’Italia, Firenze – il fiore della Toscana. Volevo farlo vedere ai miei figli.

Non dicendo niente a nessuno sono andata sulla pagina GoEuro. Sulla tratta Perugia – Firenze la ricerca mi ha presentato tre soluzioni del viaggio. In auto – subito scartata, non è divertente. Valutavo il pullman o il treno come altre due possibilità del trasporto. Ho sostituito la moneta polacca, lo zloty per l’euro e il prezzo era molto conveniente. Ho guardato gli orari… il treno era più comodo. Sapevo di fare un gran piacere ai ragazzi, da tanto sognavano il viaggio in treno.

Dopo aver parlato con il mio marito abbiamo comprato i biglietti di sola andata direttamente sulla pagina GoEuro, abbiamo speso solo 49 euro per 4 persone. Eravamo emozionati di andare a Firenze, perché la storia del nostro primo incontro è strettamente legata a questa città. I nostri figli erano in settimo cielo per la notizia del viaggio con il treno. Ci rimaneva solo di preparare i zaini …. e via.

Per avere più tempo a visitare, ci siamo alzati alle 5 del mattino; arrivati alla stazione abbiamo preso il nostro confortevole treno a due piani. Il viaggio era comodo,veloce e senza cambi.

Alle 8 del mattino stavamo alla stazione centrale di Firenze – Santa Maria Novella, il nome viene dalla vicina, enorme e bellissima chiesa di fronte, da dove si può cominciare la visita di Firenze.

Noi invece sognavamo già un caffè espresso e il cornetto, tipica colazione italiana, in piazza principale, nel ombra del Duomo. Rinforzati al bar, siamo andati a visitare a piedi tutta la città: chiese, musei, giardini, Ponte Vecchio, Davide di Michelangelo e tanti vicoletti e angoletti storici raccomandati da ogni guida turistica. Le foto rispecchieranno in modo migliore la nostra giornata. Alla sera siamo saliti sulla collina dove si trova la chiesa di San Miniato al Monte e lì dal Piazzale Michelangelo ammiravamo l’intero panorama non solo della bellissima Firenze, ma anche del gran pezzo di Toscana. Che vista…

La giornata stava finendo, era ora di pensare come tornare a casa. Abbiamo ritrovato il sito per la ricerca degli orari dei treni e siamo partiti verso la stazione. Poi, due ore del viaggio in treno hanno permesso di riposare ai nostri piedi molto stanchi. Non potevamo, però, di non fermarsi e finire la nostra giornata con un bel gelato sulla riva del Lago Trasimeno.

I ragazzi in scala da 1 a 10 hanno votato 9 per la gita… troppe camminate per questa giovane generazione… ma il treno era favoloso!

Annunci

3 thoughts on “Perugia-Firenze/Florencja

  1. Uwielbiam Florencję, mam do niej szczególny sentyment – to jedno z pierwszych włoskich miast jakie miałam zaszczyt odwiedzić i się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Długo już tam nie byłam (po przesiadek na Santa Maria Novella nie liczę), więc czas by był się tam w końcu wybrać 🙂

    Liked by 1 persona

  2. Zachęcające foty !😁

    16 wrz 2016 19:25 “PLorIT” napisał(a):

    > Anna’s Blog PLorIT posted: ” Wakacje dla dzieci są długie i taka mama jak > ja musi ciągle coś wymyślać, aby zadowolić swoje pociechy w przeciągu tych > kilku miesięcy laby. Na początku sierpnia pojechaliśmy na tydzień w > odwiedziny do babci mieszkającej nieopodal miasta Perugia, w” >

    Liked by 1 persona

Rispondi

Inserisci i tuoi dati qui sotto o clicca su un'icona per effettuare l'accesso:

Logo WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione / Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione / Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione / Modifica )

Google+ photo

Stai commentando usando il tuo account Google+. Chiudi sessione / Modifica )

Connessione a %s...