La Fanfarona

 

Zazwyczaj nie lubimy poniedziałków, ale jeden w roku jest szczególny. Lany Poniedziałek! 

 

Tuż po Wielkanocnej Niedzieli, w drugi dzień świąt, polska stara tradycja nakazuje (ku radości młodzieży i niezadowoleniu starszeństwa) oblać kogo się da kubłem wody.

Na początku ten ludowy zwyczaj nakazywał oblewanie panien przez kawalerów. Pannie nie oblanej wróżyło to staropanieństwo, a chłopak im więcej oblał, tym większe miał powodzenie u kobiet.

Dziś jest to jednak rytuał bardzo barbarzyński. Młodzież oblewa wiadrami wody kogo popadnie. Zazwyczaj bardzo poszkodowane są starsze osoby, które idąc ze świąteczną wizytą do rodziny, elegancko ubrane, są mokre od stóp do głów. Nie jest też śmiesznie, kiedy samochody stojące na czerwonym świetle nagle mają otwarte drzwi i wypełniają się wodą. W rezultacie ludzie tego dnia starają się nie wychodzić z domu.

Co innego w domach, rodzice chlapią niewielką ilością wody swe dzieci, a te małymi pistolecikami pryskają rodziców. Przynajmniej u mnie w domu zwyczaj ten daje ogromną radość moim dzieciom. Kiedy byłam mała, goście przychodzący na obiad mieli ze sobą „szklankę” wody, aby symbolicznie ochlapać biesiadników.

We Włoszech tego dnia zaś tradycja nakazuje podróże. Dzień ten zwany jest Pasquetta. Czyli w niedzielę wszyscy siedzą za stołem, a w poniedziałek wypuszczają się za miasto, odwiedzają okoliczne miasteczka i parki, gdzie pełno jest wiosennych atrakcji. Otwarte są wszystkie muzea i kościoły. Kto ma blisko nad morze, kusi się  na spacer po plaży.

W tym roku pojechaliśmy do pobliskiego miasteczka Todi, położonego na wzgórzu, z pięknymi zaułkami i zabytkowymi budowlami.

Mieliśmy dodatkową atrakcję, bo nasz znajomy, Augusto, jest dyrygentem zespołu jazzowego La Fanfarona.

https://www.facebook.com/lafanfarona?fref=ts

Jego koncert, odbywał się po obiedzie, pod chmurką, na zabytkowym, centralnym placu Todi, w wiosennej atmosferze, wśród wielu turystów, wśród stolików otwartych barów i lodziarni. Gwarantuję Wam, że godzinny koncercik znanych utworów, wśród zabytkowych murów, w promieniach słońca, daje zarówno energię na kolejne dni, jak i niezapomniane wrażenia.

 

 

 

 

Di solito non ci piacciono i lunedì, ma uno nel anno e molto particolare. Lunedì Pasquetta!

Dopo Pasqua, nel secondo giorno delle feste, la vecchia tradizione polacca obbliga (per la gioia dei giovani e scontento dei grandi) a fare i gavettoni.

Al inizio, questa tradizione popolare permetteva ai ragazzi a bagnare le ragazze. Alla ragazza non bagnata tutto ciò prometteva di rimanere zitella, invece ragazzo, che bagnava tante signorine diventava molto ricercato dalle donne.

Oggi però è diventato un rito barbarico. I ragazzi buttano i secchi d’acqua su chiunque. Subiscono le persone anziane, le persone che vanno a fare la visita ai parenti, vestiti molto bene, che in un attimo diventano zuppi dalla testa ai piedi. Non si divertono le persone in macchina, ferme allo semaforo, quando qualcuno apre lo sportello e riempe l’auto del acqua. Infine, quel giorno, le persone cercano di non uscire di casa.

A casa invece, dove i genitori schizzano un po’ d’acqua sui figli e questi rispondono con le piccole pistole spruzzando i genitori. Al meno a casa mia, questa tradizione da tanta gioia ai miei figli. Quando ero piccola, mi ricordo nell’atmosfera famigliare, quando venivano gli ospiti a pranzo, portavano “un bicchiere” d’acqua per bagnare i commensali in modo simbolico.

In Italia invece, a Pasquetta la tradizione porta a viaggiare. Il primo giorno delle feste si trascorre a tavola, ma il secondo tutti si spostano, visitano, vanno fuori città, nei paesini o parchi, dove pieno dei eventi primaverili. Stanno aperti i musei e le chiese. Chi sta vicino il mare, tenta una passeggiata sulla spiaggia.

Quest’anno noi siamo andati ad una città vicina, Todi, sulla collina, coi bellissimi vicoletti e edifici storici.

Avevamo anche un motivo in più per andarci, per il nostro amico Augusto, che è il direttore della banda jazz – La Fanfarona. https://www.facebook.com/lafanfarona?fref=ts

Il suo concerto si svolgeva proprio dopo pranzo, a cielo aperto, sull’antica piazza centrale di Todi, nell’atmosfera primaverile, tra tanti turisti, tra tavolini dei bar e gelaterie aperte. Vi garantisco, che un ora di concerto di brani conosciuti, tra le antiche mura della città, sotto raggi del sole, dà una carica di energia per prossimi giorni e emozioni indimenticabili.

DSCN86882014-04-21-28322014-04-21-28282014-04-21-28252014-04-21-28232014-04-21-28192014-04-21-2817DSCN8704DSCN8705DSCN8706DSCN87171266913.300022MM90HGVY9C0-C116-F44f828c4b3f128_obilde

Annunci

Rispondi

Inserisci i tuoi dati qui sotto o clicca su un'icona per effettuare l'accesso:

Logo WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione / Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione / Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione / Modifica )

Google+ photo

Stai commentando usando il tuo account Google+. Chiudi sessione / Modifica )

Connessione a %s...