Warkocze. Le trecce.

 

Xtreccia2

 

 

 

Każdy z nas ma swoje małe i duże pasje. Nikomu nic nie mówcie, ale ja też mam taką jedną 🙂

Od małego uwielbiałam pleść warkocze. Sama miałam długie włosy do kolan, jako dziewczynka. To jakby tradycja w mojej rodzinie. Długi warkocz nosiła moja babcia, moja mama, moja ciocia, siostra i ja… a nawet córka.

Kiedyś zobaczyłam koleżankę mamy, (która jako tancerka zespołu „Mazowsze”) zaplatała warkocz francuski mojej siostrze. Nie mogłam się napatrzeć jak pięknie to robiła i jak tylko drzwi się za nią zamknęły, złapałam moją lalkę i cudem zrobiłam to samo. Od tej chwili plotłam i eksperymentowałam zaplatając przeróżne warkocze ze sztucznych włosów mojej lali.

Robię warkocz tradycyjny, francuski, wypukły, kłos, opaskę, koronę, dwa francuskie, ananas, w węża, w X i Y i koloseum.

Kolejne fryzury robiłam mojej siostrze, koleżankom na kolonii, koleżankom z chóru podczas długich podróży autokarem. Nauczyłam się nawet sama sobie i bez lustra zaplatać warkocz francuski, choć nie tylko.

Moja córcia również miała długie włosy, do kolan. Codziennie, do szkoły, jak i od święta, oddawałam się mojej pasji tworząc na jej głowie przeróżne cuda.

Dziś wplatam nawet stokrotki we włosy dziewczynek w parku, bo tak mnie „swędzą ręce”. 🙂

Oto kilka moich warkoczy, które udało mi się uwiecznić.


Ognuno ha le sue grandi e piccole passioni. Non dite niente a nessuno, ma anch’io ne ho una. 🙂Da piccola adoravo fare le trecce. Da sola avevo i capelli lunghi, fino il ginocchio, da ragazza. Era una sorte di tradizione. La treccia lunga portava la mia nonna, la mia mamma, la mia zia, sorella, io … e per fino la mia figlia.

Una volta ho visto l’amica della mia mamma, (che faceva parte di un famosissimo gruppo folk polacco “Mazowsze”), di fare la treccia francese alla mia sorella. Non toglievo gli occhi dalle sue mani, che facevano una bellissima conciatura e appena lei è andata via, ho preso la mia bambola e sono riuscita a fare uguale. Da questo momento intrecciavo, esperimentavo diverse conciature sulla testa della mia bambola.

Sono capace a fare la treccia classica, francese, a rovescio, a spiga, a cerchietto, a corona, due francesi, l’ananas, a serpente, a forma di X e Y, e anche il Colosseo.

Prossime trecce facevo alla mia sorella, amiche delle colonie estive, alle amiche del coro mentre viaggiavamo in pullman. Ho imparato da sola, senza lo specchio, a farmi una bella treccia francese e non solo.

Anche mia figlia aveva i capelli lunghi, finché gli voleva… cioè, fino le ginocchia. Tutti giorni la pettinavo per andare a scuola, ma anche nei giorni festivi mi abbandonavo alla mia passione. Oggi intreccio anche le margherite fra i capelli delle bimbe al parco, non resisto, “mi prudono le mani”. 🙂

Ecco alcune delle mie trecce, che sono riuscita a fotografare.

 serpente maruzelle ypsilon 2014-05-06-2934IMG_5049 IMG_5036 doppio francese2 coroncina3 cipolla2 2014-03-19-2306 2014-03-19-2305
2014-03-19-2304

Annunci

12 thoughts on “Warkocze. Le trecce.

  1. Oj tak Aniu, taką Cię pamiętam. Niezmiennie, zawsze z baaaaardzo długim warkoczem 🙂

    A tak a’ propos kiedy tak naprawdę podjełaś decyzję o ścięciu włosów?

    Mi piace

  2. To nie bardzo ja podjelam decyzje o ich scieciu, co moja mama, ktora codziennie “walczyla” z ich zaplataniem. Juz nie wspomnie o myciu wlosow, w pozycji lezacej, na krzeslach, przystawionych do wanny. To byla ciezka praca mojej mamy x 2, bo moja siostra miala taki sam warkocz (jak pamietasz?). Milo mi ze jeszcze pamietasz takie stare dzieje 😉

    Mi piace

Rispondi

Inserisci i tuoi dati qui sotto o clicca su un'icona per effettuare l'accesso:

Logo WordPress.com

Stai commentando usando il tuo account WordPress.com. Chiudi sessione / Modifica )

Foto Twitter

Stai commentando usando il tuo account Twitter. Chiudi sessione / Modifica )

Foto di Facebook

Stai commentando usando il tuo account Facebook. Chiudi sessione / Modifica )

Google+ photo

Stai commentando usando il tuo account Google+. Chiudi sessione / Modifica )

Connessione a %s...